Menu

Okiem sędziego

Głos przedstawiciela III władzy, sędziego praktyka z kilkunastoletnim doświadczeniem

Odpowiedzialność dyscyplinarna

judge2017

Wedle przekazu ministerstwa powołanie specjalnej izby dyscyplinarnej Sądu Najwyższego ze specjalnie dobranymi sędziami, zarabiającymi o 40% więcej niż pozostali ma być (miało być ?) cudownym panaceum na rzekomy upadek moralny środowiska sędziów i zupełną jego bezkarność. 

Mało kto - spoza prawników - wie jak naprawdę wygląda odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów. Po pierwsze w I instancji sprawę dyscyplinarną rozpoznaje sąd apelacyjny (skład  3 osobowy losowany z każdego wydziału). Przy czym sprawę sędziego sądu okręgowego rozpoznaje sąd apelacyjny wyznaczony przez I prezesa Sądu Najwyższego. Czyli sędzia sądu okręgowego z Warszawy będzie sądzony np przez sędziów z Gdańska czy Łodzi, a więc przez ludzi sobie obcych. Po drugie w II instancji sprawę dyscyplinarną rozpoznaje Sąd Najwyższy,  również w składzie 3 sędziów, wyznaczanych losowo do sprawy. 

Gdzie tu miejsce na kumoterstwo ? 

Jeśli coś w mojej opinii wymaga zmiany, to zwiększenie kompetencji sądów dyscyplinarnych w egzekwowaniu sprawnego toku postępowania, bo niestety czasem (nie jest to bynajmniej regułą jak się niekiedy przedstawia to opinii publicznej) niektórzy sędziowie w sposób niegodny sprawowanego urzędu grają na zwłokę w procesach dyscyplinarnych. 

© Okiem sędziego
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci