Menu

Okiem sędziego

Głos przedstawiciela III władzy, sędziego praktyka z kilkunastoletnim doświadczeniem

Sędzia i polityka

judge2017

Myślę, że wielu polityków, nie tylko obecnie rządzących, nie może się pogodzić z tym, że sędziowie nie są i nie chcą być polityczni. Nie chcą być sędziami prawicowymi, lewicowymi, platformianymi czy pisowskimi. Chcą być niezależni. Właśnie to i zdrowy dystans do sfery politycznej rozumianej jako cykl wyborczy i rządy danej większości parlamentarnej jest wielką wartością i istotą niezależnego i niezawisłego sądu. Sędzia nie jest od wsłuchiwania się w głos czy to ministra czy to premiera czy jakiekolwiek innego polityka rzekomo mówiącego w imieniu Narodu. 

Władza ustawodawcza wpływa na orzecznictwo sądów tworząc i zmieniając prawo, władza wykonawcza zapewnia warunki do sprawnego funkcjonowania sądów. Tak to powinno wyglądać. Ale niestety bywa różnie. 

Jak każdy świadomy spraw publicznych obywatel mam poglądy polityczne. Daję im wyraz głosując w wyborach. I tylko wtedy. Wyroki zaś wydaję w imieniu Rzeczypospolitej, nie zaś w imieniu partii X czy Y.  

I jeśli na tym ma polegać moja rzekoma i mityczna kastowość, to jestem za. Ślubowałem stać na straży prawa, zaś Konstytucja nakazuje mi kierowanie się jej zapisami i ustawą. Nie ma tam mowy o wsłuchiwaniu się w głoś opcji, która aktualnie uzyskała większość w parlamencie. 

 

 

Komentarze (3)

Dodaj komentarz
  • rohellec

    Czy to prawda, że RD SA w Katowicach odmówił wszczęcia postępowania przeciwko sędziemu Żurkowi za publiczne wypowiadanie się w sprawach politycznych argumentując, że wypowiadał się wówczas jako osoba prywatna?

  • judge2017

    Dobre pytanie. Przyznam, że sporo kolegów sędziów ma inne zdanie niż ja i uważa, że nie wolno nam w ogóle zabierać głosu na żaden temat. Ja się z tym nie zgadzam. Myślę, że sędzia może komentować zmiany w prawie i mogę (a nawet niekiedy wręcz powinienem) zabierać głoś na tematy dotyczące ustrojowej pozycji sądów i niezawisłości, zwłaszcza gdy chce się tę niezawisłość ograniczać.

  • Gość: [Jowita] *.centertel.pl

    Większość sędziów nie ma szans na kierowanie się w sprawach zawodowych swoimi sympatiami politycznymi bo nie trafiają do nich spory o takiej tematyce.
    Bardziej powszechne jest kierowanie się przez sędziów swoimi sympatiami/antypatiami osobistymi: do pełnomocnika, prokuratora czy stron. Problem zresztą dotyczy wszystkich tak silnie sfeminizowanych zawodów.

© Okiem sędziego
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci