Menu

Okiem sędziego

Głos przedstawiciela III władzy, sędziego praktyka z kilkunastoletnim doświadczeniem

Nie rozumiem

judge2017

Jestem sędzią, ale nie rozumiem niektórych zachowań kolegów z Krakowa.

Najpierw,  bardzo źle wyglądająca, próba uchylenia się od orzekania w sprawie, gdzie minister sprawiedliwości i jego rodzina występują w roli oskarżycieli. Nieudana próba pozbycia się trudnej i niewdzięcznej sprawy.  Ale na Litość Boską ! .Za to nam Państwo płaci ! Nie mam zrozumienia dla takiej postawy.

A teraz niepojęte dla mnie zachowanie członków Kolegium SO w Krakowie.

http://www.rp.pl/Sedziowie-i-sady/301309932-Sedziowie-odchodza-z-Kolegium-Sadu-Okregowego-w-Krakowie.html

Odwołanie rzecznika prasowego wymaga zasięgnięcia przez prezesa sądu okręgowego opinii kolegium. Jeśli się zasiada w kolegium takiego sądu jak w Krakowie, który ma nową, taką właśnie panią prezes, zdeklarowaną zwolenniczkę "przewietrzenia" i innych pomysłów pana ministra, to chyba jest jasne, że jak się jest przeciwnym odwołaniu rzecznika prasowego, to trzeba to jasno i wyraźnie wyartykułować. Jeśli zaś większość członków kolegium była przeciw, to nic nie stało na przeszkodzie,  żeby właśnie w takiej sprawie, zażądać dokładnego ujęcia w w protokole, jakie jest stanowisko kolegium. 

I ostatnia sprawa. Ja wiem, że zasiadanie w kolegium z prezesem, będącym wręcz wyznawcą wizji pana ministra nie jest ani przyjemne ani łatwe. Ale sędziowie do kolegium są wybierani przez sędziów i ich reprezentują. A prezes dziś reprezentuje tylko pana Zbigniewa Ziobrę i jego pomocnika pana Łukasza Piebiaka. 

Kolegium zaś nie tylko opiniuje, ale może także samodzielnie decydować (np. o zwolnieniu z obowiązku orzekania w starym sądzie, gdy sędzia jest przeniesiony do nowego sądu - a przecież tak może być np z wiceprezesami nowej pani prezes z Krakowa) , jest też w pewnych sprawach instancją odwoławczą od decyzji prezesa (np. od zakazu wykonywania innego zajęcia przez sędziego). Prezes musi szereg decyzji konsultować z kolegium. I właśnie dlatego sędziowie, szczególnie ci, którzy nie godzą się z wizją poddania sądów politycznej kontroli, powinni trwać na swoich funkcjach w kolegium. Oni nie są tam od tego żeby prezesowi było miło, ale mówiąc kolokwialnie są tam także od tego żeby patrzeć prezesowi na ręce. Nie każdy sędzia może dostąpić zaszczytu spotkania osobistego z prezesem, a członkowie kolegium mają możliwość regularnego kontaktu z nim. To ważne, także po to by wyrażać swój sprzeciw dla złych poczynań prezesa. 

Nie powinno się ustępować z funkcji, podzodzącej  z wyboru środowiska sędziowskiego. Zwłaszcza dziś !

Komentarze (14)

Dodaj komentarz
  • Gość: [sasanka] *.adsl.inetia.pl

    To, że ja (jedynie skromny magister prawa) nie nadążam za sędziami, to nie dziwota. Bo gdzie mi się równać z przedstawicielami zupełnie nadzwyczajnej kasty?
    Ale , że Pan Sędzia też nie rozumie działań/zaniechań kolegów !!!???

  • judge2017

    Ano czasem nie rozumiem. I naprawdę nie czuję się przedstawicielem kasty. Merytoryczna krytyka pewnych postaw, to nie to samo co kłamliwa propaganda czy inwektywy jakimi tak lekko się sędziów dziś traktuje.
    Pozdrawiam.

  • bartoszstefanski

    Ja nie rozumiem, ani postaw sędziów i tym bardziej nie rozumiem postaw władzy. A już najbardziej nie rozumiem spłycenia, że wszyscy sędziowie są tacy sami.

  • judge2017

    Na pewno nie są tacy sami. A jeśli cokolwiek mogę o sędziach przybliżyć, proszę pytać.

  • Gość: [sasanka] *.adsl.inetia.pl

    Czasami zdarzyć się może jakiś lapsus. Każdemu.
    Ale pani sędzia - autorka określenia "zupełnie nadzwyczajna kasta" - niedawno powtórzyła publicznie to sformułowanie na określenie sędziów. Wyraźnie podkreśliła, że tak właśnie jest.

    No cóż, Panie Sędzio, bywa i tak, że nie mamy świadomości kim naprawdę jesteśmy :-). Albo co potrafimy robić. Jak wiadomo są i tacy co nie wiedzą, że mówią prozą ;-)

  • judge2017

    Ale proszę wziąć pod uwagę, że np ja sam i pewnie zdecydowana większość sędziów nie zna pani sędzi Kamińskiej. Więc dlaczego mam się tłumaczyć za jej słowa ? Ona to powiedziała i ona za to odpowiada.

  • Gość: [sasanka] *.adsl.inetia.pl

    Oczywiście, że środowisko sędziowskie nie jest jednolite. I chyba nikt temu nie przeczy. Nawet partia rządząca.

    A jeśli chodzi o p. sędzię Kamińską to chciałam zauważyć, że ponownie została wybrana do zarządu Stowarzyszenia Themis (wprawdzie już nie jako jego przewodnicząca, ale jednak członek zarządu), mimo że upiera się przy nadzwyczajnej kaście. Nie kto inny tylko sędziowie wybierali, prawda?

  • judge2017

    Nie jestem członkiem stowarzyszenia Themis:). A poza tym, tak myślę, przy w ocenie sędziego nie tyle ważne są niefortunne słowa, co postawa, jak sędzia pracuje i jak funkcjonuje poza pracą.

  • Gość: [młodykarnista] *.229.150.50.atman.pl

    Przeczytałem dziś oświadczenie byłych członków kolegium SO w Krakowie.
    iustitia.pl/informacje/2072-oswiadczenie-sedziow-o-rezygnacji-z-czlonkostwa-w-kolegium-sadu-okregowego-w-krakowie
    Powiem szczerze, że nie rozumiem tych argumentów. Jeśli nowa Pan Prezes podała publicznie nieprawdziwe informacje co do przebiegu kolegium, albo uchybiła jako przewodnicząca obowiązkom (np. poprzez nieprzedstawienie pod głosowanie projektu uchwały opiniującej) to właśnie kolegium miałoby narzędzia i możliwości aby te nieprawidłowości wyartykułować. Jako kolegium.
    Jeśli zaś Pani Prezes miałaby sabotować działanie kolegium (na co ewentualnie mógłby wskazywać ostatni akapit) to jest to przyczynek do Jej odpowiedzialności dyscyplinarnej.
    A tak? Umywamy ręce. A mandat członka kolegium pochodzi przecież (póki co) nie z faksu z MS tylko z wyboru sędziów. I tu mieli Sędziowie szanse wykazać się troską o sędziów i sądy swojego okręgu.

  • judge2017

    Zgadzam się w 100% z tym co Kolega napisał. Nie tylko gesty się liczą, ale też niewdzięczne, systematycznie kontrolowanie poczynań prezesa, właśnie wykorzystując to, że się jest wybranym do kolegium. P.S Jakoś taka podobna logika tego gestu, do zachowania sądu odwoławczego: jest problem, robimy efekciarski gest i już nas nie ma....teatralne to bardzo i nieskuteczne.

  • judge2017

    Miałem na myśli skład orzekający z Krakowa, który uchylił się od rozstrzygnięcia sprawy

  • Gość: [Michał] *.ipv4.supernova.orange.pl

    Problemem jest to, że wiele kolegiów to kółka wzajemnej adoracji a nie organ patrzący na ręce prezesowi - może sędziowie z Krakowa nie umieją funkcjonować inaczej?

  • judge2017

    Pytanie bez odpowiedzi. Dziś szczególnie potrzeba w kolegiach ludzi poważnie traktujących swoją funkcję, asertywnych i niezależnych. A jak trzeba odważnych.

  • Gość: [Michał] *.ipv4.supernova.orange.pl

    Albo chociaż takich co potrafią kontrolować prezesa skoro już są w tym kolegium.

Dodaj komentarz

© Okiem sędziego
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci